Przywalon byłem twej lekkości skałą,

Serce jak ptaszek zlękniony latało.

Światłem zalały się moje alkierze2,

A jam był porwan jako lekkie pierze.

I przez wiatr lekki, i przez szelest święty

Byłem pochwycon, a z łoża niezdjęty.

Przypisy:

1. kiedym się w strachu sądził już nieżywy (daw.) — we współczesnej składni: kiedy w strachu sądziłem, że już jestem nieżywy. [przypis edytorski]

2. alkierz — izba narożna; tu: sypialnia. [przypis edytorski]