Kozacy wygnani nad Donu brzegami,

Gdy Dniepr opuszczali, pieśń smutna i szczytna

Z rozpaczy wyrazem, zmieszana ze łzami,

Na głowę Carycy przekleństwa miotała.

O falo błękitna! o falo błękitna!

Tyś czajki nosiła — tyś łzy te widziała. —

...................................................

„Zda się, że słońce piękniejsze świta,

Gdy do powrotu czajka zwrócona;

Miła tej fali barwa zielona,