Okręt ich pryśnie o piasków ławy,
I tak jak szklanny37 puchar zadzwoni”.
„Widzicie druhy jak zachód krwawy?
To wiatr nam wróży — korzystać trzeba.
Więc nieco białych żagli rozwinąć,
I robić wiosłem — ku słońcu płynąć.
Postawić czajki w płomieniach nieba,
Tak aby słońce było za nami...
Ze zwiniętymi teraz żaglami
Utonąć w blasku — pod tą opieką