Fale roztrąca;

I Kozak żyje,

I czajka żywa.

Już lecą — blady, na wschodzie,

Zza chmury księżyc wypływa. —

„Ho! dobra wróżba, galera Baszy...

Lubię mieć sprawę z Baszy galerą.

Znam tę banderę — a nad banderą

Buńczuk, co płoche jaskółki straszy.

Widzę przy ogniach tureckie twarze,