Dziko zabrzmiała trąbka Hetmana.

Na odgłos trąbki jak z ogniów piekła

Wstali Kozacy na czarnych skałach,

Rzekłbyś że zemstą dzicz ta zaciekła,

Gasi pragnienie w ognistych wałach.

Na nagich głazach, obwiani w dymie,

Jako posągi stali olbrzymie.

Rzekłbyś — że dusza ich marmurowa

Nie słyszy jęku — głosu rozpaczy.

I słychać grzmiące Hetmana słowa: