I twarz rękami zakrył obiema,

I rzekł: — „Mój sztylet tak mię porzucił,

Sztylet niewierny — jak ta Zulema”. —

— „Baszo!” — rzekł Hetman — „Ona szczęśliwa,

Z waszych pałaców bierze podarki;

Dla niej po morzu czajka ma pływa,

Błyszczą pałasze i grzmią janczarki;

Dla niej to Żmija przez długie lata

Zdradzał i zaprzał swego proroka,

I twarz zmienioną nosił dla świata,