Niósł hełm z przyłbicą ściśle zakrytą;

A z piór i włosów na hełmie kitą,

Rośnie we dwoje, do sklepień sali;

Kopiją wstrząsa do rzutu celną. —

Przy boku błyszczy miecz obosieczny.

Tak z baszą sercem i zbroją sprzeczny,

Wychodził staczać walkę śmiertelną. —

Już się na biały dzień zabierało

Gdy wyszli z zamku. Jakby zbudzone

Chmury nadrannym wiatrem kręcone,