Aż po rękojeść wraził pod strzemię.

Rumak hetmana runął o ziemię,

Lecz hetman szybko powstał na nogi,

Odrzucił dzidę, miecza dobywa;

I znów grzmi walka, walka straszliwa!

Daleko słychać szczęki pałaszy,

I tarcza daje odgłos jak dzwony.

Już krew turecka, krew świeża Baszy,

Lśni po burzanach jak kwiat czerwony;

Ten widok siły Hetmana dwoi,