Słychać szum trzciny, słowika pienie.

A kiedy wiosną wezbrane wody

Zaleją wszystkie wyspy dokoła,

Jeszcze nad wodą widać drzew czoła —

Jakby rusałek cudne ogrody,

Gałązką mącą wodne błękity.

I jeszcze słowik w gałązkach śpiewa,

I szumią brzozy, lecz nad ich szczyty

Wznosi się fala i nikną drzewa.

Dziko Dniepr szumi, gdy w jego łonie