A dzisiaj znalazł pana w Tatarze?

Wróciła nazad psiarnia zagnana,

A Tatar leci i trawy łamie.

Patrzcie! — i sokół siadł mu na ramię

O dziwy! dziwy! sokół hetmana!

Siadł na ramieniu, nastrzępia pióra,

Zda się że skrzydłem nagli go w biegu.

W łowców szeregu,

Okrzyk dokoła;

Strzał lekkich chmura,