Wprost na oszczepy.

Leci w zasiane wrogiem parowy. —

Tam go wstrzymają? — Nie, nie wstrzymali —

Daleko zdradne prześcignął łowy,

I zniknął w burzanów fali. —

Nie — to nie było senne widziadło;

Bo tam gdzie przebiegł, pośród wądołów,

Bez życia sześciu Kozaków padło,

I sześć ogarów — i sześć sokołów.

Pieśń II