A z okien blaskiem konały pieśni.

Znów cicho — głucho — a rybak stary

Żegnał się drżący — to czary — czary!

Wszak rybak czuwa? wszak rybak nie śni?!

Już to noc trzecia gdy gasną zorze,

Błyska na zamku ogień jaskrawy...

Ho! to kaganiec, to znak wyprawy,

Popłyną czajki8 na czarne morze!

Kozaków obóz zalega brzegi,

Pośród czaharów9 spisa10 połyska;