Słyszy huk fali i obłąkane,

Mając na ustach modlitw wyrazy,

Rzuca się z krzykiem w przepaść i pianę. —

I nic nie wyszło z fal tajemnicy,

Nic, z głębokiego serca Hetmana.

Dłoń swoją oddał w ręce dziewicy:

Ta zachmurzona i pomieszana,

Wiodła go w cerkiew. — W cerkwi tak ciemno!

Posrebrza szyby księżyc na nowiu;

Serce przenika trwogą tajemną