I już zawisła ponad urwiska,

A w czajce dwoje płynęło dzieci.

Łódka z pianami w głazy się wciska,

A pod nią otchłań pieni się, burzy —

Te dzieci połkną dnieprowe fale!

Młodsze chwyciło za kwiecie róży,

Co się po nagiej zwieszała skale;

I padło w przepaść z gałązką kwiatu.

Starsze po sosnach pnie się na głazy,

Na próżno ręce podaje bratu —