Teraz się w ciemnych grobach ukrywa.

Luby, niech pop nas połączy skrycie,

Pop moim ojcem. — Ja nieszczęśliwa!

Łzy moje płyną na wzgardę światu.

Gdy plotę z polnej róży zawoje,

Wnet drżące liście padają z kwiatu.

Wszystko usycha, wszystko — co moje!

Świat mi szyderczym śmiechem przygania.

Zlituj się, luby —” Lecz próżne słowa,

Już wyszedł Hetman — śmiech obłąkania