Szumcie czajki, szumcie fale.
Ho! Kozak panem
Błękitnej fali —
Urra ho! dalej! urra ho! dalej!
Z naszym Hetmanem
Urra ho! dalej! —
Tak dziką pieśnią przy wioseł pracy,
Chaty żegnali — a przed chatami
Na brzegu stali tłumem rybacy,
Starce siczowi, zalani łzami.