Jeszcze niekiedy nuta wędrowna,

Od zabłąkanych powraca czajek —

O! pieśni dzika, pieśni czarowna,

Zmieszana z dźwiękiem wioseł i grajek,

Upływaj z echem, jak upłynęła

Młodość! — Tak rybak marzy — i wzdycha —

Wrócił ponury, milczał — sieć cicha

W błękitne fale Dniepru tonęła. —

Niech wolniej pieśń płynie, na moim torbanie22

Strun braknie. — Któż wyda23 kozackie pożogi?