W haremie28 nie widać że niebo się pali,

Bo mury wysokie, krzew gęsty i drzewa.

Dziewice w złocistej zebrały się sali,

Gdzie płoną pochodnie, róż tchnienie przewiewa.

Jak szczere tam śmiechy! jak miłe zabawy!

Bo Basza daleko — na czterech fregatach,

Na Czarne gdzieś Morze przedsięwziął wyprawy.

Eunuchy29 w odległych usnęli komnatach. —

Dziewice obsiadły sadzawki, gdzie z głazu

Tryskają fontanny, lamp ogniem iskrzone;