Morze gniewliwe bije falami.

Pieni się, huczy, pryska i burzy,

I póty gniewne podnosi tonie,

Aż wrogów statki w falach pochłonie...

Lecz gdzież jest Hetman? W rannej godzinie

Wyszedł i w stepach błądzi od rana.

Oto przy brzegu czajka hetmana,

Powiewnym żaglem bieli się w trzcinie.

I wkoło gwarzy zgraja zebrana:

Wszak nam na drogę brak na zwierzynie —