I pies ich nawet w chacie spoczywa:

A tu na morzu Kozak zbłąkany,

Gdy się przez czajkę fala przelewa,

Jak morska wrona ze srebrnej piany,

Otrząsa skrzydła, na wierzch wypływa —

Byleby w fali znalazł dolara

Lub piastr turecki. — Ho! baczność wiara!”

„Lecz my szczęśliwsi niż oni w chatach,

Gdy nas obwieją dymem pożary.

Miło w tureckich błądzić komnatach,