Młynarka ma dar też fajny, że ożywia mięso.

Ale jedno chciałaby mieć z pantery: gdy ktoś przychodzi i mówi

pociąg, który istnieje tylko w rozkładzie, właśnie odszedł, umieć

powiedzieć ach, tak? A nie próbować zjeść słońce1, żeby nie zaszło.

Pole bawełny

To musiał być dzień Bożego Ciała. Starsza kobieta

wiodła za sobą okazałą downicę: córciu, córciu,

gdy umrę, co się z tobą stanie. A ja nie mogłam ci

starsza obiecać kobieto, że jej nie zjemy, niedokładnie znam zwyczaje

mojego gatunku, nie na tyle dokładnie.