Przyjacielskość tego mężczyzny

nie ma nic wspólnego z braterstwem rany, odniesionej w boju.

Och, zabawmy się z patosem! (Koturn poturlamy).

Dość podpierania ściany, która stoi krzepko.

Będę się metaforyzować (serio) i fosforyzować

na wyżynach skali, głosić będę też parafrazy

biblijne, a jak sobie sięgnę, zadam się z materią.

Z losem (przeznaczeniem) będę tylko spółkować (Piękne plany!) pośrednio.

Na aforyzmy nadejdzie też moja godzina.

Najpierw będzie je ćwiczyć najbliższa rodzina,