choćby spisu posiadanych rzeczy, rozsądnego zagospodarowania reszty dna

i zestawienia najbliższych przyjaciół. Jest też dobrym momentem zapomnienia,

zaniedbania, jak to się robiło zawsze z nieznaczącymi wartościami. Ale także

szczególnej wymowy, nie wobec skromnych dokonań życia, lecz wobec

śmiertelnego zadania, które zawsze kusiło migotliwym światłem, mrugającym

nawet czasem na człowieka z wyrazem bezpośredniego porozumienia. I choć nie

każdemu jest dany ten moment zdziwienia, że to już teraz, że kończy się krótki

pobyt, po którym nie będzie już wakacji nad ciepłym morzem, o ile w ogóle

wakacje będą miały znaczenie, to można wykorzystać któreś piętnaście minut na

niezobowiązujące wyobrażenie sobie tej niewątpliwie ciekawej przygody.