z fioletowymi, obdrapanymi paznokciami podaje wino
w czerwonych plastikowych kubkach do wody. I jest
nielegalne spożycie przy legalnym stoliku, stojącym
na chodniku. Stróże prawa mogą się przyczepić i ukarać
grzywną szefa kuchni, który wygląda jak Big Mario21,
za zewnętrzną sprzedaż za murami i za zepsucie wizytówki
miasta, jaką jest skrzyżowanie. W tym samym mieście,
czy to może być przypadek (?), dwa śmiałe jelenie
patrzą kontrolnie turystom w oczy, czy na nie doniosą,
czy może jednak nie. Oszacowawszy zdolność do donosicielstwa