lub przynajmniej oczarowania miłosnego uwieńczonego laurem.

Szczęśliwy, intonujący mantrę, gdy problem podobieństwa staje na osi.

Ma on zawsze rację. Nieomal zawsze. Jest konserwatywny,

ale długa jest liczba początkowo wzgardzonych, a w konsekwencji

odnoszących sukcesy, które świadczą o bezwładności.

Patrząc w przyszłość jak w pryzmat, to, czego właśnie oni chcą,

jest groźną receptą na kopiowanie. Jakby psy gończe pytały lisy,

jak je upolować. Jakby początkowo wzgardzeni mówili prawdę,

czego zwykle nie robią, więc nie możesz na nich polegać. Operują

schematami, wykorzystując najniższe uczucia, które powinno się ignorować.