rada dla was, młode istoty. Pomińmy sytuację, w której wiedźma zakochuje się
w mężczyźnie. Zaufać ponownie mężczyźnie pachnącemu w ten sposób,
że nie jest możliwa pełna recenzja ani ocena, to jak skazać się na dożywotnią
i powtarzającą się śmierć.
Zaufać jednak na tyle, żeby zaryzykować? Chociaż w drobnym procencie.
Spoczywa na nas jarzmo prowadzenia domu, to czy możemy powierzyć
mężczyźnie dokładne wysprzątanie mieszkania? Na stan dzisiejszy nie. Nie można
ufać mężczyźnie, którego inni nazywają łotrem. Jedyna szansa, to zaufać obcemu,
którego intencje wydają się nieodgadnione.
Ale czy obcy będzie w stanie zaufać kobiecie i uwierzyć jej, że nie jest wiedźmą