dobrych intencji czy gorliwości. Jednak tak czy inaczej stały się one bardzo

poważnym zagrożeniem.

Tak w przypadku jansenizmu, jak i kwietyzmu niebezpieczeństwo wiązało się,

(co jest tym ciekawsze, że mamy do czynienia z poważnymi różnicami między

tymi prądami) z rozumieniem Boga i Jego zamiarów wobec ludzi,

a w konsekwencji z rozumieniem sytuacji człowieka. Jansenizm przedstawia status

quo1 potrzebujących zbawienia ludzi w ponurych barwach. W przypadku

kwietyzmu rozminięcie się z rzeczywistością polega na jej zbyt naiwnym, zbyt

optymistycznym rozumieniu. Kwietyzm to właściwie bierność religijna, błędnie

rozumiana jako wyraz zaufania Bogu, jako właściwa postawa wobec Niego.