O ironio głównego nurtu
Światowy antychryst czy heretyk dzisiejszej doby?
Chodzi o tzw. koncentrację, hołdowanie szkole rozpieszczania,
nadejście królewskiej przewagi, gdzie każda deklaracja jest zorientowana
i zmierza do tego, by utrzymać stan pełnego odurzenia
lub przynajmniej oczarowania miłosnego uwieńczonego laurem.
Szczęśliwy, intonujący mantrę, gdy problem podobieństwa staje na osi.
Ma on zawsze rację. Nieomal zawsze. Jest konserwatywny,
ale długa jest liczba początkowo wzgardzonych, a w konsekwencji
odnoszących sukcesy, które świadczą o bezwładności.