Do widzenia, panie Alquist.
Alquist wychodzi.
HELENA
sama
Och, płony kwiat! To jest właściwe określenie!
zatrzymuje się przy kwiatach od Hallemeiera
Ach, kwiaty, czy są pośród was i te płone? Nie, nie! Na co byłoby wam kwitnąć?
woła
Maniu! Maniu, chodź tu!