Chyba że na powrót jest już za późno... Nie! Chyba że... Nie, to okrrropne! Boże, co tu robić? — —
przystaje przed kwiatami
Płone kwiaty, powinnam?
odrywa płatek po płatku, szepcząc
O matko, czyli tak!
Biegnie w lewą stronę.
Pauza.
MANIA
wchodzi drzwiami pokrytymi tapetą z naręczem drew
Naraz palić w kominie! Tera w lecie! — I już znowu gdzie poleciała ta postrzelona koza!