odwraca się od okna

Ach, spać! Czy mnie wolno spać? Czy mam prawo zasnąć, zanim życie się nie odnowi?

sprawdza probówki, które wyjął z termostatu

I znowu nic! Na darmo! Idioto, ręce zgrubiały ci od cegieł i nie potrafią — — nie potrafią — — I po co to?

rozbija probówkę

Wszystko źle! Widzicie przecież, że już nie mogę. —

nasłuchuje przy oknie

Maszyny, wciąż tylko te maszyny! Roboty, wyłączcie je! Sekret fabryki przepadł, przepadł, przepadł! Zatrzymajcie te szalone maszyny! Sądzicie, że życie da się z nich wyszarpać siłą? Och, dłużej tego nie zniosę!

zamyka okno

Nie, nie, musisz szukać, musisz żyć — byle się nie zestarzeć! Czy ja się aby za szybko nie starzeję?