Prymusie, nie wpuszczaj nikogo! Chcę spać, słyszysz? Idź, idź, dziewczę, posprzątaj prosektorium. A co to?

spogląda na swoje ręce

Prędko wodę! Najczystszą wodę!

Helena wybiega.

ALQUIST

O, krew! Jak mogłyście, ręce — ręce, które kochały solidną pracę, jak mogłyście to zrobić? Moje ręce! Moje ręce! — O Boże, kto tu?

PRYMUS

Robot Prymus.

ALQUIST

Wynieś ten kitel, nie chcę go widzieć!