— Czcigodny ma prawo ustanawiać Pracę — oświadczył Judex Formidabilis przy powszechnym wzruszeniu.
— Otóż — zaczął G. H. Bondy — idzie tu o to, że na Zakon nasz... uderzają systematycznie... klerykałowie... cała partia klerykalna. Twierdzą, że... nasza wiekowa... tajna działalność... ma związek z osobliwymi... i godnymi pożałowania zdarzeniami... w dziedzinie przemysłowej i duchowej. Pisma klerykalne twierdzą, że Loże Wolnomyślne rozmyślnie wywołały... rozpętanie sił demonicznych. Pytam was... co w katastrofie obecnej uczynimy dla dobra Ludzkości... i ku czci Najwyższego. Tym... otwieram dyskusję.
Po chwili uroczystej ciszy powstał Drugi Strażnik.
— Bracia! W tej historycznej chwili witam, że tak powiem, głębokie słowa, które wypowiedział nasz Dostojny Czcigodny. Powiedział on, że tak powiem, „zdarzenia godne pożałowania”. Owszem, tak jest, my, którzy mamy na celu jedynie szczęście Ludzkości, musimy uznać wszystkie te pożałowania godne cuda, oświecenia, ataki miłości bliźniego i inne zaburzenia podobne, że tak powiem, za wysoce pożałowania godne. Zachowując całkowitą tajność, jaka cechuje nasz Zakon, musimy, że tak powiem, odrzucić jakiekolwiek związki z faktami pożałowania godnymi, które, że tak powiem, nie zgadzają się z tradycyjnymi i postępowymi zasadami naszego Wielkiego Zakonu. Bracia, te pożałowania godne zasady są, iż tak powiem, jak słusznie powiedział Czcigodny w zasadniczej sprzeczności z tym, co... które... Ponieważ klerykałowie, że tak powiem, napadają na nas, więc skoro mamy na oku Najwyższe Interesy Ludzkości, przeto wnoszę, abyśmy w całym znaczeniu słowa wyrazili zgodę z wydarzeniami pożałowania godnymi, jak słusznie powiedział Czcigodny.
Judex Formidabilis powstał.
— Bracie Czcigodny, proszę o głos. Stwierdzam, że tu się mówiło w pożałowania godny sposób o pewnych zdarzeniach. Uważam, że te zdarzenia nie są takie pożałowania godne, jak sądzi nasz Brat Drugi Strażnik. Nie wiem wprawdzie, o jakich wydarzeniach Brat Drugi Strażnik mówi, ale jeśli ma na myśli zgromadzenia religijne, na których ja bywam, to oświadczam, że się myli, a nawet powiem otwarcie, że jest w błędzie.
— Proponuję — ozwał się inny Brat — abyśmy głosowali, czy wzmiankowane wydarzenia są pożałowania godne, czy nie są.
— A ja — zawołał inny — proponuję wybór ściślejszego komitetu do zbadania zdarzeń pożałowania godnych. Komitet, składający się z trzech członków.
— Z pięciu członków.
— Z dwunastu!