— Czytałem.

— Więc widzisz, synu miły. Wszędzie tam z wielkim hałasem przywłaszczają sobie Absolut, robią mu honory i świetne propozycje, mianują go członkiem honorowym, mecenasem, protektorem, Bogiem, i Bóg wie czym jeszcze, a tymczasem taki jakiś półgłówek, pater Joszt, tak jest, Joszt, maluchny Joszcik, nadyma się i krzyczy, że wszystko jest nikczemnym oszustwem i naukowo dowiedzionym szwindlem! Jezus Maria, tyś nas urządził!

— Ależ, Wasza Miłości, miałem przecież nakazane... pisać przeciwko... przeciwko tym wszystkim zjawiskom...

— Miałeś nakazane — przerwał mu pan biskup surowo. — Ale czy nie widzisz, że się sytuacja zmieniła? Ech, mój Joszcie — wołał biskup, powstając — nasze świątynie opustoszały, a owieczki pobiegły za Absolutem. Joszcie, człowieku głupi, jeśli mamy pozyskać owieczki dla siebie, musimy zdobyć Absolut. We wszystkich kościołach poustawiamy atomowe Karburatory, ale takich rzeczy, ty moja wielebnostko, nie rozumiesz. Zapamiętaj sobie, to jedno: Absolut musi pracować dla nas: musi być nasz, id est78, musi być tylko nasz. Capiscis79, mi fili80?

Capisco81 — szepnął pater Joszt.

Deo gratias82. Teraz, Joszciku, wykręcisz się, ale na całego. Napiszesz ładny artykulasek wstępny, w którym powiesz, że Święta Kongregacja, uwzględniając prośby wiernych, przyjęła Absolut na łono Kościoła. Panie Novotny, masz pan tu o tym List Apostolski. Weźmie pan na to grube czcionki cycero83 na pierwszą stronicę. Pan, panie Kosztial, poda w „Wiadomościach Miejscowych”, że prezes G. H. Bondy przyjmie w niedzielę z rąk arcypasterza sakrament chrztu. Doda pan do tego radosne powitanie, rozumie pan? A ty, Joszcie, siadaj i pisz... Poczekaj no, jakieś mocniejsze słowo na początek.

— Och, Wasza Miłości, może by: zbrodnicza tępota i perwersyjna złośliwość wiadomych kół...

— Bardzo dobrze, pisz: — Zbrodnicza tępota i perwersyjna złośliwość wiadomych kół już od miesięcy stara się sprowadzić nasz lud na błędne drogi. Publicznie głosi się heretycki fałsz, że Absolut jest czymś innym, niż owym Bogiem, ku któremu już od kołyski wznosiliśmy ręce... Masz to?... Wznosiliśmy ręce w dziecinnej wierze... i miłości... Masz to? Więc dalej...

19. Proces kanonizacyjny

Łatwo zrozumiecie, że w danych warunkach przyjęcie Absolutu na łono Kościoła było wielką niespodzianką. Zostało to przeprowadzone właściwie tylko papieskim Breve84, a kolegium kardynalskie stanęło wobec faktu dokonanego i zastanawiało się jedynie nad tym, czy można Absolutowi udzielić sakramentu chrztu. Postanowiono poniechać tego. Chrzest Boga jest jawną tradycją kościelną (vide Jana Chrzciciela), ale i w tym wypadku nowochrzczeniec musi być osobiście obecny. Prócz tego było bardzo łaskotliwym zagadnieniem politycznym, która osobistość panująca miałaby być kumem85 Absolutu. Dlatego Święta Kongregacja zaleciła, aby przy najbliższej mszy pontyfikalnej Ojciec Święty pomodlił się za nowego członka kościoła. Stało się to w formie bardzo uroczystej. Dalej, włączono do nauki kościelnej, że obok sakramentu chrztu, krwi, uznaje Kościół Święty także chrzest uczynków cnotliwych i zasłużonych.