Nie zdają jakoś, proszę cię!

Surdut — zapewne, że go sprawić trzeba,

Gdy ten się drze już z dopuszczenia nieba.

Lecz za talarów dziesięć, hm...

Zbyt cienkie sukno miałbyś w nim.

A kto na księdza idzie, ten się szatą

Nie miałby pysznić, według mnie, bogatą.

Więc grubszy towar, nawet part87,

Mógłby ci służyć nie na żart.

Toż i na inne sztuki toalety,