Jak grosz, któremu stróża brak.

Lepiej my na tym rozumiem się, starzy,

I złodziej u nas tu nie gospodarzy,

Bowiem na rygle i na klucz

Zamknięte wszystko. Stąd się ucz!

Przecież by jakoś wspomóc cię w potrzebie,

Raz jeszcze chętnie tu wysłucham ciebie

I pod pieczęcią w mieszku ślę

Dobrych złotówek kopy dwie.

Muszę ci jednak zapowiedzieć z góry,