Tu westchnął. Mogło bowiem się przygodzie,
Że ojciec pytać zechce i dochodzić
W jakąś fatalną chwilę złą,
Czego się uczył, jak i co.
Więc spuścił głowę i pierwszy raz zasię
Żal go ogarnął, ale żal po czasie,
Że jak chcesz, próbuj, naprzód, w tył,
Tak głupi został, jak i był.
Ale frasunki żadne i wzdychania
Pomóc nie mogły teraz do odstania