By kto z nich księdzem będzie wprzód,
Mógł na czas każdy uczyć lud.
Więc gdy tak spojrzał na mantelzak99 próżny,
Jakoś się młody zamyślił podróżny,
Zbyt bo z tej pustki mógł być znan
W całej nagości rzeczy stan.
Więc po ratunek gdy skoczył do głowy,
Przyszedł mu koncept dobry, choć nienowy:
Powie rodzicom, że — ot kto —
W powrotnej drodze okradł go.