Lecz na to hasło zapłakał Hieronim
Ściskając druhów, bo czuł, że już po nim.
Że czy tak pójdzie, czy też tak,
Zawsze na jakiś trafi hak.
Zanim mu jednak przyszła jechać pora,
Po zaświadczenie poszedł do Rektora,
Jako trzy lata, co miał sił,
W tej Akademii pilnym był.
Dał mu je Rektor (niepochlebne wcale),
Lecz nie czytając, co stoi w szpargale,