Odwłóczyć wszakże by z tym nie potrzeba,

Gdyż pleban (przychyl mu tam, Boże, nieba! )

Ledwo że zipie, jest jak cień

I umrzeć może lada dzień.

Gdy więc — jak losy łatwo wypaść mogą —

Wszystkich śmiertelnych stary pójdzie drogą,

Dobrze już teraz pewność mieć,

Kto po nim Piotra weźmie sieć.

Chciał nasz bohater nieco oponować,

Lecz wszyscy jęli121 ściskać go, całować,