Tak że się bronić nie miał sił,

Choć egzaminów wrogiem był.

By więc uciszyć zabobonną trwogę,

Pił to na jedną, to na drugą nogę,

Choć ojciec dawał głową znak,

Że księdzu nie przystoi tak.

Rozdział dziewiętnasty

jak Hieronimus na kandydata egzamin składał i jak mu się to powiodło.

Gdy zamiar stanął jako mur forteczny,

Zaczęto listy pisać w gród stołeczny