I wkrótce przybył cały kler,
Od wielkich figur aż do zer.
Pot zimny zrosił Hieronima czoło,
Gdy to fatalne objęło go koło
Jako obława w puszczy ta,
Co zwierza dobyć z kniei ma.
Tak się więc tedy miało ku wybiciu
Najokropniejszej z godzin w jego życiu,
A choć na kuraż122 jadł i pił,
Coraz jej bliższym, biedak, był.