Dochodów nie ma, wydatki wciąż rosną,
Być wdową — też jest niewieście żałosno,
Więc dom się każdy zmienia bez
Męża w dolinę gorzkich łez.
Doznała tego i pani Jobsowa,
Po senatorze Jobsie smętna wdowa,
Której już w pierwszych parę lat
Przybyło zmarszczek, trosk i łat.
Że się Hieronim przyczynił do tego,
To nic w tym nie ma, zaprawdę, dziwnego;