Lubił umizgi, żarty, i
Więcej wiadomym jest coś mi.
Lecz że to trzmiel był i cherlak w tym względzie,
Machnąłem ręką: niech tam już i będzie! —
Przez szpary patrząc na to, co
Z mą pokojową łączy go.
Dziewczę to, nader przebiegłe i żywe,
Jest aż do zbytku przy tym pożądliwe
I, jak miarkuję171, może chcieć
I z Waścią jakieś szepty mieć.