Teraz oboje już się nie dziwili

Sympatii, którą od ujrzenia chwili

Poczuli nic nie wiedząc, że

Od lat tak dawnych znają się.

Wielce ich owo zbliżyło odkrycie,

Wręcz przeznaczone widzieli w nim życie

I mniej się teraz strzegli już,

Pędząc dni z sobą pełne róż.

Szła panna w ogród albo do piwnicy,

Wciąż skrybent jej się pilnował spódnicy,