Znalazł i cały mieszek swój,
Jak spod poduszki wziął go zbój.
Więc spojrzy bliżej, plaster odpadł z twarzy
Rabusia. Czy śni, czy też tylko marzy?
Wszak mu nie obce rysy te...
«Ach — krzyknie — łotrze! Znam ja cię!
Tyś to ów pan jest, co w wielkiej peruce
Talary moje wziął sztuka po sztuce,
Gdym w Akademię wstąpić miał
I w karty z tobą, bratku, grał!