O piciu w szynku, o grze kart,
Pan Jobs by za to cięgów wart.
Ale jest naszą najłaskawszą wolą,
By zmilczeć, bo wam języki posolą,
A ten, kto o tym piśnie mi,
Do kuny223 pójdzie na dwa dni.
Reszta zażaleń będzie rozpatrzona
I sprawiedliwość wszystkim wymierzona,
Jak tylko mnie z podróży Bóg
Przywiedzie znów na ojców próg.