Tutaj pośpieszam zapuścić zasłonę

Na profesorstwo Jobsa zniweczone,

Bo chociaż nogi wziął za pas,

Przecież do pomsty mieli czas.

Biegł nasz Hieronim przez łąki, przez pola,

Za nim jak długa — het — Barania Wola,

Tłum bab i chłopów, który mu

Wrzeszczał na drogę: «Hu!... A hu!...»

Tak wygoniwszy go aż do granicy,

Poszli do karczmy wszyscy zapaśnicy.