Jak potem, mając zapasik w kalecie236,

Tu się i ówdzie błąkała po świecie,

Aż komediantów owych raz

Spotkawszy, jest tu jakiś czas;

Jak jej co wieczór huczne brawa biją,

Jak się rozstała tu z melancholiją,

Bo czy dyrektor, czy też kto

Z aktorów, zawsze bawi ją.

Jeśli zaś skracam to opowiadanie,

Za złe nie bierzcie, panowie i panie,