Jak pan lokaja przyjął zaś,
Co mu na imię było Jaś;
Jako ów lokaj bardzo był zabawny,
Jak przy nim humor powrócił jej dawny
I jak pan, za złe wziąwszy to,
Wyrzucił z kufrem w nocy ją;
Jako intryga w tym widoczna była
Kucharki, co się do pana mizdrzyła235,
I jako panna w złości swej
Chlusnęła ukrop w oczy jej;